Eko początki czyli rodzicielski lifestyle w duchu less waste – jak żyć z dziećmi, nie tonąc w nadmiarze?

Hej! Pokażę Ci, że życie z dziećmi nie musi oznaczać ogromnej ilości rzeczy! Chcesz wiedzieć, jak podejmować bardziej świadome konsumenckie decyzje? Jak pokazać dzieciom, że proekologiczne zachowania to nie trend, tylko konieczność? Jesteś w dobrym miejscu! Nauczmy się tego razem 🙂

Gdy zaczynamy od małego kroku a kończymy na stałym nawyku – jest to piękny, bezbolesny proces zmiany na lepsze.

Lepsze dla planety, naszych dzieci i dla nas. Bo zachowania proekologiczne wiążą się nierozerwalnie z jakością naszego życia. Wiążą się z posiadaniem mniejszej ilości rzeczy, spędzaniem mniejszej ilości czasu podczas zbędnych zakupów, mniejszymi wydatkami na nie dość dobrze zaplanowane zakupy spożywcze. Czego zatem jest więcej? Więcej wspólnego czasu z dziećmi, przy tworzeniu zabawek samemu, więcej świadomości i odpowiedzialności, więcej niewydanych bezsensownie pieniędzy. Czy mniej znaczy więcej? W przypadku ogólnego konsumpcjonizmu na pewno.

Istnieje wiele sprzeczek na temat tego, czy bycie zero waste’owcem jest równoznaczne z byciem minimalistą. Sądzę, że obydwa ruchy mają wiele zalet i bardzo często faktycznie się pokrywają.

Wracając do tytułowych początków i lepszej przyszłości – ideą tego miejsca jest pokazanie, że to w nas, rodzicach musi zaistnieć potrzeba zadbania o miejsce zamieszkania naszych dzieci.

A miejsce to każdego dnia odczuwa skutki istnienia i produkowania nas wszystkich. Postaram się pokazać, że posiadanie dzieci nie musi wiązać się z ogromem nowych przedmiotów, że powinniśmy korzystać z rzeczy już wyprodukowanych i nie ulegać każdej reklamie zachęcającej do bezmyślnych zakupów. Pokażę też, jak wprowadzić w ten temat dziecko – łagodnie i naturalnie.

“Śmieciogród” Aleksandra Woldańska-Płocińska, wyd. Publicat, 2019

Sama teoria i edukacja na nic jednak, gdy nie dajemy dobrego przykładu – przykład ten nie musi wiązać się od razu z wielkimi rzeczami. Wspólne zakupy z bawełnianymi siatkami, porzucenie butelkowanej wody na rzecz dzbanka z filtrem czy posiłki z większą ilością warzyw – to, na co nasze dziecko patrzy staje się dla niego naturalne i normalne.

Nie gwarantuje to jego proekologicznych zachowań w przyszłości, istnieje bowiem wiek dość dziwny i przekorny, który trwa niekiedy sporo czasu 🙂 i kiedy to wszelkie poczynania dla dobra planety mogą być zepchnięte przez młodego człowieka na plan dalszy. Myślę jednak, że zachowania zapamiętane z dzieciństwa wychodzą tylko na plus, a ilość nie nabytego zbędnego plastiku przez wiele lat w połączeniu z ogólną świadomością dotyczącą środowiska dadzą pozytywny efekt prędzej czy później.

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.