Jak często kupujesz nowe ubrania?

Jak często kupujesz nowe ubrania?

Jak często kupujesz nowe ubrania? Czy są to zakupy pod wpływem chwilowej mody a może gorszego nastroju? Liczyłaś/eś kiedyś ilość swoich ulubionych ubrań oraz tych, które czekają na okazję by je włożyć? Przyjrzyjmy się najpierw kilku nieciekawym faktom o branży odzieżowej.

Czy wiesz, że przeciętny Europejczyk pozbywa się rocznie średnio 11 kg tekstyliów? A Ty? Jak często kupujesz nowe ubrania? Ile z nich wyrzucasz wcześniej, niż planowałaś/eś?

ubrania

Czy wiesz, że przemysł odzieżowy obok transportu i produkcji żywności należy do największych emitentów gazów cieplarnianych ?

Produkcja jednej bluzki zużywa około 2700 litrów wody – czyli 2letni zapas wody pitnej dla jednego człowieka! Ogromne ilości energii i wody zużywa uprawa surowców, produkcja późniejszy transport i cały łańcuch dostaw.

A czym jest słynne już FAST FASHION? To nic innego jak masowa produkcja chwilowo modnej ( często wzorowanej na wybiegach mody) odzieży z wykorzystaniem najtańszych materiałów oraz bardzo słabo opłacanych pracowników i ich niskiej ochronie. Ubrania produkowane w ten sposób są słabej jakości a ich trendy zmieniają się częściej niż pory roku. W konsekwencji trafiają na wysypisko, a w ich miejsce konsument nabywa nowe, wyprodukowane w taki sam sposób.

A co dzieje się z tymi tekstyliami, których się pozbywamy? Tylko część trafia do hurtowni odzieży używanej, większość jest składowana na nielegalnych wysypiskach lub spalana. Problem ten istnieje również wśród nowych ubrań, pochodzących ze zwrotów w sklepach online. Często koszt ponownego wprowadzenia ich w obieg przewyższa zysk, więc poddawane są wtedy utylizacji.

OK! Dane są przykre. Ale co my możemy zrobić?

  1. Dbajmy u ubrania. Jeżeli kupujemy je nowe, czytajmy składy, wybierając tak, by służyły nam jak najdłużej. Naprawiajmy, nie wyrzucajmy.
  2. Wybierajmy ubrania z drugiej ręki ! Do wyboru mamy tradycyjne second – handy oraz platformy typu Vinted czy lokalne wymiany odzieży. Garderoba moich dzieci składa się w 90 % z ubrań nabytych właśnie w taki sposób . W moim przypadku jest podobnie – prawie wszystko oprócz butów i torebek ( wybieram zazwyczaj te dobrej jakości, by służyły długo) oraz bielizny ( choć tutaj nie ma żadnych przeciwwskazań by kupować używane!) pochodzi z drugiej ręki. W tym temacie powstanie niebawem osobny wpis. Zdarza mi się kupić nowe ubranie ze sklepu – jednak dziś jest to zakup już przemyślany, nie odruchowy jak dawniej.
  3. Postaw na polskie, transparentne marki – bardzo ciężko o naprawdę zrównoważoną odzież (w końcu zawsze musi odbyć się produkcja/transport itd) ale w czymś chodzić trzeba 🙂 Wkrótce pojawi się również wpis o markach produkujących z drugiego obiegu.

Przede wszystkim – kupujmy z głową. Każdy umiar jest według mnie dobry – w przypadku ilości ubrań w szafie również.

Jeśli chcemy posiadać odzieży mniej , za to dobrej jakości – polecam rozważyć wprowadzenie koncepcji szafy kapsułowej ( z ang. capsule wardrobe). W skrócie polega ona na takim skompletowaniu naszej szafy, by ubrania pasowały do siebie nawzajem w różnych kombinacjach. Nie oznacza to jednak szaro – burości ! W oparciu o nasze ulubione kolory możemy stworzyć bazę a później dobierać dodatki.

Na koniec, 3 moje ulubione lumpeksy online.

https://www.mishmashclothing.pl/

https://pasuje.com/

https://wyszperane.com.pl/pl/

Mam nadzieję, że zainspirowałam Cię do przyjrzenia się swojej garderobie 🙂 Ja sama kupowałam kiedyś za dużo, często oddawałam ubrania ( po ochłonięciu w domu) i równie często wisiały i czekały na swoją okazję. Teraz mojej szafie do ideału nadal daleko, ale składa się głównie z rzeczy używanych i przemyślanych w wyborze.

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.