Pokój dziecka bez nadmiaru

Na wstępie doprecyzuję – pokój należy do 7 latka lecz znajdują się w nim także zabawki młodszego brata. Jeden (jedyny) regał mieści więc rzeczy dwóch chłopców w wieku 7 lat oraz 3 lata.

Przekonałam się i w tej dziedzinie, że im mniej nasze dziecko posiada, tym efektywniej funkcjonuje. W wielu sferach życia udało mi się lepiej lub gorzej dążyć do minimalizmu lecz dziecięca przestrzeń – umówmy się – to spore wyzwanie 😉 Pokój dziecka bez nadmiaru ? Czy to w ogóle możliwe? Uważam, że moje dzieci nie mają dużej ilości zabawek – jak na “obecne czasy”. Jest to oczywiście moja subiektywna opinia (oraz porównanie tych ilości na tle rówieśników). Dlaczego chciałam stworzyć pokój dziecka bez nadmiaru? Postanowiłam pokazać im, że otaczanie się kolejnymi, zbędnymi przedmiotami nie jest takie fajne jak mogłoby się wydawać.

Przestrzeń bez nadmiaru

Dlaczego przestrzeń bez nadmiaru jest korzystna dla dzieci?

  • Przebodźcować może nie tylko ilość dźwięków, obrazów z TV czy gier. Także zbyt duża liczba rzeczy dookoła malucha/młodego człowieka może kiepsko wpływać na samopoczucie.
  • Młody człowiek często mając do dyspozycji mniej przedmiotów bardziej koncentruje się na nich, tworzy różne ich zastosowania i po prostu – włącza wyobraźnię.
  • Im mniej rzeczy – tym mniej sprzątania 😉 Nic tak nie demotywuje do porządków jak duuuuży bałagan!
  • Mając mniej rzeczy, łatwiej można stosować rotację zabawek – polega to na tym, że chowamy część z nich np. na 3 miesiące, po czym wymieniamy je, a z zasięgu wzroku znikają dotychczasowe.

Jak zorganizować przyjazną przestrzeń dla dziecka?

Poprzez przyjazną przestrzeń rozumiem miejsce, w którym można zarówno bawić się, czytać, uczyć się i odpoczywać. To przestrzeń, gdzie dziecko może swobodnie poruszać się, nie tonąc w masie rzeczy. To także takie miejsce, w którym można w dość łatwy sposób zachować porządek. Jak więc zorganizować przestrzeń przyjazną najmłodszym? Oto mój sposób i hasła, którymi się kieruję:

  • MAŁO – Postawcie na minimalizm w dziecięcym wydaniu! Niech w pokoju dominują ulubione zabawki, niech wygra jakość, nie ich ilość. Jeżeli obecnie borykasz się z dużą ilością…wszystkiego 🙂 – przyjrzyj się temu czym naprawdę Twoje dziecko się bawi, a co pełni jedynie funkcję zbierania kurzu. Tych drugich naprawdę nie ma sensu gromadzić (możesz je sprzedać, wydać, wystawić za darmo na olx).
  • PROSTO – Przedmioty powinny być na wyciągnięcie ręki – to nic innego jak takie dostosowanie wysokości ich położenia, by dziecko bez pomocy rodziców i krzeseł mogło sięgnąć po wybraną zabawkę, książkę itd. Zabawki schowane w szafach i na wysokich półkach mogą po prostu być zapomniane 🙂 Często w pokojach dziecięcych zaobserwować można, że książki są umieszczone tak wysoko, że samodzielne z nich skorzystanie przez dziecko to prawdziwy wyczyn. W ten sposób nie zachęcamy do czytania i obcowania z literaturą 🙂 Podobnie jest z ubraniami – dajmy dzieciom tę nutę samodzielności i stwórzmy garderobę w zasięgu ich wzrostu.
  • ZROZUMIALE – W pokojach młodszych dzieci warto zastosować oznaczenia, które pomogą mu w sprzątaniu i korzystaniu z półek. Tzw. piktogramy to po prostu małe ikonki, które obrazują co, gdzie trzymamy. W ten sposób dziecko łatwiej schowa spodnie do szafki ze spodniami a autka wrzuci do kosza na samochody. Tutaj mała niespodzianka! Stworzyłam takie gotowe piktogramy do druku, które możesz pobrać w tym miejscu. Daj znać, czy się sprawdziły!
Oznaczenia na szafki z ubraniami dla dzieci

Jak to wygląda u nas?

Jak już pisałam, zabawki obu chłopców trzymamy w jednym regale, Kallaxie z Ikei. Ma on12 komór, które można zagospodarować w dowolny sposób poprzez dobranie dedykowanych mu wkładów (kosze, zamykanych szafek, szuflad itd.

Pokój minimalistyczny dla dziecka

Każde pudło ma osobne przeznaczenie – jedno do lego, drugie do gier, trzecie do aut itd. Myślę, że można w ten sposób łatwo utrzymać rzeczy na swoim miejscu. Dziecko nie musi też wspinać się, by schować zabawkę w odpowiednie miejsce.

Pokój bez nadmiaru

Nasza lamperia jest w kolorze zielonym nie bez powodu. Po pierwsze, tak łatwiej było zamaskować wyrazy artystyczne malucha, po drugie – ten odcień jest tak uspokajający! Niezależnie jednak od kolorystyki, mebli czy wielkości pokoju/przestrzeni – warto zorganizować to tak, by dziecko nie było przebodźcowane i nie gubiło się wśród masy przedmiotów. Co myślisz o takim podejściu?

Dodaj komentarz

Dołącz do mojego newslettera!